Czekoladowe jajka wielkanocne VS zdrowy deser dla dzieci

czwartek, marca 19, 2015

zdrowy deser dla dzieci, czekoladowe jajka, wielkanoc
Zaczęło się. Czekoladowe jajka i zające czyhają na nas, biednych rodziców, w każdym sklepie i markecie. "Cukrowe ciocie" i babcie zacierają łapki. Nie dalej jak za dwa tygodnie niejedna z nich wręczy Twojemu dziecku słodki pakuneczek, z drwącym uśmieszkiem pytając W Święta dziecku chyba pozwolisz? Jeśli masz szczęście, będzie to prawdziwa czekolada. Najpewniej jednak produkt czekoladopodobny.


Pewnie mi nie uwierzycie, bo ciągle tu publikuję jakieś słodkie przepisy, ale moje dziecko prawie nie je słodyczy. Ma totalnego bana na kupne słodkości. W domu dostanie kawałek ciasta (jeden!) tylko przy wielkiej okazji typu urodziny. Co jednak zrobić gdy dostanie całą masę pysznych jajeczek? Masz serce mu to zabrać? Zabronić? Terroryzować? Tylko po co? Lepiej zamienić je na zdrowy deser!

zdrowy deser dla dzieci, czekoladowe jajka, wielkanoc

zdrowy deser dla dzieci, czekoladowe jajka, wielkanoc

zdrowy deser dla dzieci, czekoladowe jajka, wielkanoczdrowy deser dla dzieci, czekoladowe jajka, wielkanoc

Czekoladowe jajka z wkładką czyli zdrowy deser na Wielkanoc

Składniki:

Czekoladowe jajka ofiarowane przez "curkowe ciocie"
Grecki jogurt (lub serek homogenizowany)
Mango
Jabłko

Sprawdź z czego składają się jajka. Jeśli to produkt czekoladopodbny, dyskretnie je podmień na te z prawdziwej czekolady, a te trefne wyrzuć w cholerę, albo podaruj wrogowi (najlepiej bezdzietnemu, darujmy to gówno dzieciakom). W czekoladowym jajku odkrój czubek. Połowę mango pokrój na drobną kostkę i napełnij nią jajko. Zalej jogurtem.

Drugą  połowę mango zmiksuj  z jabłkiem w blenderze albo wycisnij z nich sok w sokowirówce. Zrób małe wgłębienie w jogurcie i zalej je owocowym sosem. Podaj dziecku, na pewno będzie zachwycone.

Resztę jajek wyrzuć albo dyskretnie wyjedz przed telewizorem gdy dziecko pójdzie spać. 

Co, w Święta sobie nie pozwolisz?

***

Pomysł na faszerowanie czekoladowych jajek niestety nie mój. Zainspirował mnie Pinterest. Tam te jajka funkcjonują jako sernik... ale sernik u mnie w domu musi być prawdziwy! Polski, zgodnie w przepisem mamusi. Bądźcie czujne, przepis obfitujacy w niezwykłe zwroty akcji już wkrótce.

Marta

***
Podobało się? Zapraszam Cię też na FACEBOOK lub INSTAGRAM

20 komentarze

  1. Mega fajny pomysł :) Żebyś Ty wiedziała jak mnie wkurza faszerowanie dzieci słodyczami! Najgorsze jest to, że ta potrzeba jedzenia słodyczy nie zaczyna się od dzieciaków tylko właśnie od cioć babć i innych nadgorliwców, którzy na siłę chcą dziecku zrobić "przyjemność". Zaczyna się już od 9-cio miesięcznych bobasów. Bo ja się pytam - po co maluchowi dawać biszkopty albo herbatniki, kiedy można jabłko czy banana. "No ale przecież tak jej smakuje" - z wyrzutem do mnie usłyszę...grrr!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wiem :( Florek dostał w żłobku mega pakę czekoladek już rok temu na Wielkanoc! Roczniak! A potem mnie Pani dyrektor na dywanik wezwała, żeby mi wytłumaczyć, że mam przynosić Florkowi ciastka na podwieczorek a nie owoce... bo mały chodził za dzieciakami i zjadał za nimi okruszki z ziemi hahaha. No kurcze, jakby inne mamy też owoce dawały, nie byłoby problemu!

      Usuń
  2. Z każdym wpisem coraz bardziej uwielbiam Twojego bloga <3 genialny pomysł :)

    OdpowiedzUsuń
  3. extra! moja córa nie je słodyczy więc póki co nie mam z tym problemu ;)
    buziaczki

    OdpowiedzUsuń
  4. Świetny pomysł.
    Pozdrawiam gorąco

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Merci :) Odzdrawiam równie ciepło, a może nawet cieplej, u nas dziś 20stopni!! ;)

      Usuń
  5. Świetny pomysł!
    U nas już się powoli zaczyna - że już duży, że czemu mu zabraniam. A dziecko ma półtora roku i do tej pory świetnie się ma bez slodyczy. Uważam, że dla takiego malucha słodycze to naleśniki, makaron z musem owocowym i serem, racuszki, słodka bułka z domowym dżemem.
    W święta też nie dam, taka jestem, o!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No pewnie! Naleśniki i bułki z dżemem u nas też "od święta" i to zawsze pełnoziarniste!

      Usuń
  6. Wow! Genialne, naprawdę genialne!
    Jak to dobrze, że naszego dziecka, z racji wieku jego, jeszcze nikt nie obdarowuje słodkim shitem. Wszystko przed nami niestety. A wystarczyłoby czekoladę zamienić na dwa banany czy kilka jabłek i wszyscy byliby zadowoleni.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oj to masz szczęście! Mój jak miał roczek to już dostawał słodkie pakuneczki :(

      Usuń
  7. Wow, genialny pomysł, wygląda to pięknie!
    Mamy to szczęście w nieszczęściu, że jesteśmy daleko od bliskich, czyli potencjalnych zasypywaczy słodkościami;) więc nasze dzieci kupnych słodyczy w ogóle nie znają (poza kawałkiem ciemnej czekolady od raz na jakiś czas - to starszak)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Pola, my też daleko! Ale jest żłobek, niania... No i dziadkowie przyjeżdzają z Polski z całą walizą kupnych słodyczy! Jakby tutaj tego nie można było dostać, no naprawdę! :)

      Usuń
  8. Boże! Jak to cudownie wygląda... wygląda tak niesamowicie elegancko, ciekawie :) Takim słodyczem można kogoś obdarować - własnoręcznie wykonany prezent jest zawsze najcenniejszy :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Wyglądają niesamowicie, rewelacyjny pomysł :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Witam, moja córka sporadycznie je słodycze...wystarczy, że mimo mojego protestu i tak babcia przemyci coś słodkiego, Ja wychodzę na wyrodną matkę, która dziecku słodyczy nie kupuje...:(
    pzdr Gosia

    OdpowiedzUsuń
  11. Pomysł genialny. Kupuje :)

    OdpowiedzUsuń