Opalaj się bezpiecznie!

wtorek, lipca 07, 2015



Wyobraź sobie: lato, godzina 12. Gorąca plaża i Ty na ręczniczku, leżysz plackiem, by opalenizna rozłożyła się równomiernie. Rozgrzany piasek parzy, nie tylko w stopy, ale nie szkodzi, jesteś nad brzegiem morza, jak już nie będziesz mogła wytrzymać, zmoczysz się w wodzie. Po kąpieli obracasz się na plecy: czas popracować nad drugą stroną. Krem z filtrem? Po co, przecież chcesz się opalić!

Lekka bryza owiewa Ci twarz, to dobrze, bo ta aż piecze od gorących promieni, na które wystawiasz ją od kilku urlopowych dni. Wzdychasz z rozkoszą. Po tych zimnych deszczowych miesiącach musisz, naprawdę musisz nacieszyć się słońcem...

Brzmi znajomo?

Brzmi jak bajka?

Błąd! To, co właśnie robisz w marzeniach i to, co z pewnością robiłaś już nie raz (ja też!!) to głupota!

Ja rozumiem, w Polsce klimat jest jaki jest, a tydzień lub dwa urlopu trzeba udowodnić i strzaskać się na mahoń. I get it:  byłam taka sama!! Wystawiałam się na najgorętsze promienie, kiedyś nawet smarowałam się oliwą (nie tą z filtrem!) by prędzej złapało. Do czasu... Do chwili, gdy kogoś z moich bliskich z powodu słońca zabrakło.

Tak jest. Słońce to życie. Ale słońce to także śmierć!

Ja wiem, że jadąc na urlop chcesz mieć spokój, relaks i jak najlepiej wykorzystać słońce. Nie chcesz słuchać o raku i czytać smutnych statystyk. Ok. Oszczędzę Ci więc tego. Ale proszę Cię: chroń siebie i swoje dziecko!

  • Wychodząc z domu smarujcie się kremem z filtrem, nawet pod ubranie.
  • Zakładajcie czapeczki i dobre okulary przeciwsłoneczne (a nie podróby z bazarku, które bardziej szkodzą niż pomagają!).
  • Nie wychodźcie na plażę między 11 i 15.
  • Po kąpieli smarujcie się ponownie, nawet jeśli krem jest teoretycznie wodoodporny. 
Dzisiaj mam naprawdę ogromne szczęście mieszkać w miejscu, gdzie słońce świeci praktycznie cały rok, sezon plażowy zaczyna się w maju i kończy w październiku i nawet bez opalania skóra zawsze ma lekko brązowy kolor.

Ciągła obecność słońca uczy, czasem bardzo boleśnie, jak się z nim obchodzić. Jednak, gdy skóra przyzwyczaja się do promieni, bardzo często kremy z filtrem idą w odstawkę. A opalenizna przed rakiem nie uchroni. Dlatego ludzie mieszkający tutaj i do słońca przyzwyczajeni też na raka się narażają.

Jeszcze gorzej mają turyści. Tak spragnieni opalenizny, wystawiają swoje cztery litery na plaży od rana do wieczora. Wystawiając się tym samym na śmiertelne niebezpieczeństwo.

Proszę Cię, nie bądź jednym z nich! Opalaj się z głową!



P.S. Nie przekonałam Cię? Leć do Kosmetomamy. To ona zainicjowała akcję #sloncebezczerniaka którą wspieram całym sercem, szczególnie, że temat jest mi bliski. No i nie zapomnij dodać do swoich wakacyjnych zdjęć tagu: #sloncebezczerniaka.

A jeśli ryzyko zachorowania do Ciebie nie przemawia, pamiętaj: po kilku tygodniach opalenizna zblednie, a plamy i zmarszczki na skórze pozostaną na zawsze. A przecież chcesz być zawsze piękna i młoda, no nie? :)

9 komentarze

  1. Ja też nauczyłam się na własnej skórze niestety. Już się nie opalam, filtr minimum 30, dobre okulary, kapelusz. Opalenizna jest passe.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Aj, w australijskim słońcu musiało boleć!

      Usuń
  2. Kochana świetny post! bardzo przemawia podejrzewam że bardziej niż te statystyki, bo kto by tam na nie patrzyła ale bardzo cieszę się że każda osoba która do akcji dołączyła dodała coś od siebie :)
    Buziaki i zdrowego lata życzę :)

    OdpowiedzUsuń
  3. My bardzo pilnujemy się żeby być wysmarowanym, o opalaniu nawet nie ma mowy, też głównie ze względu na Eryka bo on nie może na takie słońce wychodzić, a po za tym nie lubię być jak frytka smażąca się na oleju :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja uwielbiam być jak frytka! ;) Ale wiem już, że nie wolno :)

      Usuń
  4. lubię czekoladową opaleniznę, ale od lat jeszcze bardziej lubię siebie w wersji biała czekolada :D mam balkon na pd -zachód więc codziennie 10 minut po 18 i akurat.... no bo trochę witaminy D nie zaszkodzi, prawda :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Idealnie :) Przy jakimś dobrym soczku, relaksik :)

      Usuń
  5. kiedyś i ja nie zwracałam uwagi na słońce,,poparzenia itp,no ale na szczęście zmądrzałam,krem z filtrem to podstawa

    OdpowiedzUsuń